W grudniu zÅoÅŒyÅam zamówienie w sklepieâŠ
W grudniu zÅoÅŒyÅam zamówienie w sklepie Mivi, obejmujÄ
ce kilka produktów. Zamówienie byÅo dostarczane w kilku czÄÅciach, w róŌnych terminach. Po otrzymaniu przesyÅek dokonaÅam przymiarki i w ustawowym terminie odstÄ
piÅam od umowy, odsyÅajÄ
c produkty zgodnie z regulaminem.
30 stycznia otrzymaÅam informacjÄ, ÅŒe zwrot trzech pozycji nie zostanie uznany, poniewaÅŒ â wedÅug Sprzedawcy â produkty noszÄ
Ålady uÅŒytkowania w postaci âintensywnego zapachuâ, a w zwiÄ
zku z tym koszt nie zostanie zwrócony.
Nie zgadzam siÄ z takim stanowiskiem. Zgodnie z ustawÄ
o prawach konsumenta przymierzenie odzieÅŒy mieÅci siÄ w zakresie zwykÅego zapoznania siÄ z produktem, a przedsiÄbiorca nie moÅŒe odmówiÄ przyjÄcia skutecznego odstÄ
pienia od umowy. W przypadku sporu moÅŒliwe jest co najwyÅŒej wykazanie ewentualnego zmniejszenia wartoÅci rzeczy, a nie caÅkowita odmowa zwrotu.
W mojej ocenie jest to próba przerzucenia kosztów na klienta i praktyka, która nie powinna mieÄ miejsca. Sprawa zostaÅa przeze mnie zgÅoszona z powoÅaniem siÄ na obowiÄ
zujÄ
ce przepisy, a w przypadku braku porozumienia zostanie skierowana do Rzecznika Praw Konsumenta.
Na ten moment â nie polecam tego sprzedawcy.
Zastanawiam siÄ równieÅŒ, czy osoby publiczne wspóÅpracujÄ
ce wizerunkowo z markÄ
majÄ
ÅwiadomoÅÄ, jak w praktyce traktowani sÄ
klienci w sytuacjach spornych.








